Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript! Aby przeglądać naszą stronę uruchom Javascript. Instrukcja dla twojej przeglądarki: Tutaj

Mięso - jeść czy nie jeść?

Mięso - jeść czy nie jeść?

Przeciwnicy i zwolennicy wegetarianizmu co chwila próbują przekonać drugą stronę, że to właśnie oni mają rację w tym sporze. Mięsożercy mówią, że warzywami nie sposób się najeść, a bez kotleta nie ma obiadu, a fani roślinnej kuchni wskazują, że bezmięsna dieta jest dużo zdrowsza i na dodatek pyszna. Kto ma rację w tym sporze?

Dietetycy zapytani o to, która dieta jest zdrowa, odpowiadają bez wahania – każda, która jest zbilansowana. Czyli taka, która dostarcza do naszego organizmu wszystkie potrzebne mu składniki odżywcze. Tłuszcze i białka powinny się więc znaleźć na talerzu każdego z nas, niezależnie od tego, czy są pochodzenia zwierzęcego, czy roślinnego.To, jak powinniśmy się odżywiać, zależy więc przede wszystkim od właściwego dopasowania potrzebnych nam składników. A na to wpływać może nasz stan zdrowia, moment życia i jego styl.

Mięso ma sporo zalet. Przede wszystkim, jest bezkonkurencyjne jeśli chodzi o zawartość żelaza. Co więcej, zwierzęce żelazo jest znacznie lepiej przyswajalne niż to zawarte w roślinach strączkowych czy suszonych owocach. Wybierając dietę wegetariańską trzeba pamiętać, że ilość żelaza musi zgadzać się z wytycznymi. Na przykład w diecie osób wykluczających mięso większość żelaza pochodzi z produktów zbożowych (np. kasz, pieczywa, płatków). Jeśli więc nie jesteś fanem tych produktówi unikasz ich w diecie, trudno będzie zbilansować zapotrzebowanie organizmu.

Wracając do popularnej tezy, że „nie można najeść się warzywami”. To prawda, że zarówno mięso ssaków, jak i ryb jest przeciętnie znacznie bardziej kaloryczne, niż warzywa. Np. stek z łososia jurajskiego o wadze 100 gram ma ponad 200 kcal. Modne ostatnio steki z selera (znajdziecie je również u nas) mają zaledwie…około 50 kcal przy tej samej wadze. By osiągać tę samą kaloryczność, takich steków trzeba zjeść prawie pół kilo! Zjedzenie takiego lunchu mogłoby być trudne, jako że zwykle jemy szybko i w biegu. Dlatego wegetarianie często uzupełniają dietę o orzechy czy oleje, których kaloryczność jest znacznie większa – dla przykładu orzechy nerkowca mają aż 550 kcal w 100 gramach.

Bardzo wiele osób podnosi fakt, że mięso w ogóle nie jest zdrowe dla naszego organizmu, zaś produkty takie jak tofu czy seitan są znacznie lepsze. To niestety mit. Soja jest  jednym z najczęściej modyfikowanych genetycznie produktów na świecie, a tofu jest wytwarzane z soi, wody i środka koagulującego lub środka kurczącego. Seitan zaś to gluten w niemal czystej postaci – nie ma też zbyt wielu składników odżywczych. Dlatego czasem mięso jest mądrym wyborem. Decydując się na utrzymanie go w diecie, warto wybierać takie, które ma mało nasyconych kwasów tłuszczowych. Jest to np. cielęcina czy mięso drobiowe. Dodatkowo, oba zawierają także dużo potasu, wapnia, fosforu i witaminy B3.

Jednocześnie, z mięsem, zwłaszcza czerwonym, nie warto przesadzać. Jedzenie go w nadmiarze może prowadzić do pogorszenia naszego zdrowia. Głównym winowajcą takiego stanu rzeczy jest tłuszcz w nim zawarty, a zwłaszcza nasycone kwasy tłuszczowe. Ich nadmiar w organizmie wywołuje zmiany miażdżycowe – a te mogą skończyć się zawałem serca lub wylewem. Według statystyk, osoby które jedzą za dużo czerwonego mięsa. częściej zapadają na choroby układu krążenia i nowotwory. Ale – podkreślamy – mówimy tu o diecie niezbilansowanej. Tak więc jeśli jemy 100 czy 150 gram mięsa na dobę  nie można mówić o jakiejkolwiek szkodliwości mięsa.

Podsumowując – trzymanie się diety roślinnej nie może sprowadzać się tylko do wyeliminowania mięsa. Trzeba pamiętać, że razem z nim wykluczamy z jadłospisu potrzebne organizmowi składniki, które trzeba czymś zastąpić. Ograniczamy też przeważnie liczbę kalorii. Tak więc wegetarianizm z pewnością – zwłaszcza na początku – będzie wymagał znacznie więcej pracy, czytania etykiet i poświęcania uwagi temu, co jemy. Z drugiej strony niezbilansowana dieta mięsna może prowadzić do poważnych chorób – choćby układu krążenia. Zalecana liczba mięsnych posiłków to 2-3 w tygodniu. Nie wliczamy w to ryb – te chude, jak sandacz czy dorsz, można jeść nawet codziennie!

Niezależnie, czy wolimy dietę mięsną, czy bezmięsną, pamiętajmy więc o właściwym zbilansowaniu składników – bo żadna dieta nie jest zdrowa, jeśli nie zaspokaja potrzeb naszego organizmu. Jeśli więc chcecie mieć pewność, że jecie dobrze, zachęcamy do wyboru naszych pudełek. Przygotowane we współpracy z dietetykiem gwarantują, że nieważne, czy wybierzemy dietę wegetariańską, rybną czy mięsną, w środku znajdziecie wszystkie potrzebne składniki odżywcze!